menuksięga gościMój profilmój avatararchiwumlinki
Hermiona(my blog) Avki i Sablony H2o ulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 1757 osóbPowered by blog 4u |
to--jaelo:) dawno nie pisałam... ale nie miałam czasu i chęci... a teraz mam więc pisze;p działo się bardzo dużo;p ale nie będę opisywać wszystkiego bo chce żebyście dotarli do końca notki;p wczoraj byłam na koniach;) jeździłam na Bestii;) ona jest okropna! po 15 min jazdy miałam już dość! za chiny nie chciała zagalopować! robiła 2 kroki w galopie i kłus! normalnie myślałam że ją zabije! i do tego jak jej nie popędzałam to stawała! jak dostała batem też stawała! wnerwiła mnie okropnie! potem jeszcze zeszłam z niej koło Nel i co zrobiła?? odwróciła się i jej przykopała! normalnie chciałam ją zabić i się popłakać! Agata(koń) miała urodzić 24 czyli w środę. Tak się cieszyłam że jak przyjadę to będzie źrebak! a okazało się że urodził się martwy... to okropne! pan Wojtek powiedział że w innych stajniach panuje wirus. ale tak się cieszyłam!;(;(;( wzięłam nawet aparat żeby zrobić zdjęcie i dać na n-k;( i tutaj zresztą też chciałam dać;( później karmiliśmy konie jabłkami i to co nam zostało daliśmy kozom bo akurat je wypuścili. dwie duże były przywiązane to kijków a kilka małych było normalnie puszczonych:) i jedna duża chyba też:) ale strasznie się bały! jak podeszłam zaczęły się cofać. położyłam jedno jabłko na ziemi i odeszłam to ta co była najbliżej zaczęła jeść. a potem kilka innych przyszło i zaczęły jeść to razem:) później zaczęłam robić zdjęcia a mój tata z Emilką je karmili:) jedna była fajna;p do połowy czarna a druga połowa biała;p oki koniec bo was zanudzę;p buźki:*
|